Wakacje po sezonie – gdzie warto jechać?

Podróżowanie to już nie tylko kosztowne hobby. Naukowo już udowodniono, że czasowa zmiana miejsca pobytu, nawet na bardzo krótko, bardzo korzystnie wpływa na psychikę. Podróżowanie jest więc jak najbardziej wskazane, zdrowe, rozwijające i odprężające, a możliwość zwiedzenia ciekawych miejsc to również wielki plus.

Jak długo trwa sezon?

Zdecydowanie najdroższe jest podróżowanie w sezonie i do najbardziej prestiżowych miejsc. Nadmorskie kurorty, piękne górskie miejscowości – sezon trwa tam kilka albo w porywach kilkanaście tygodni. I to właśnie wtedy zdecydowanie najwięcej jest w nich turystów, a ceny są faktycznie najwyższe. Ale ten główny, tzw. wysoki sezon uzależniony jest często nie tylko od pogody, ale od szkolnych wakacji, bo to właśnie wtedy wyjazdy planują całe rodziny. By zminimalizować koszty wyjazdu, można wybrać się na wakacje jeszcze w czerwcu albo przeciwnie – planować wyjazd z początkiem września. Nie tylko jest wtedy taniej, ale i znacznie ciszej, a przeciwnicy upałów zwykle doceniają łagodniejszą pogodę.

 

Dobre warunki do plażowania długo utrzymują się przede wszystkim w śródziemnomorskich miejscowościach. Po sezonie warto wybrać się do Włoch, Hiszpanii albo Francji. Wdzięcznym krajem do spędzenia wakacji jest też Turcja albo malownicza Chorwacja.

W tym dziale  Rowery holenderskie - charakterystyka

W poszukiwaniu słońca

Słońca po sezonie można też poszukiwać poza Europą. Rewelacyjne warunki do plażowania również i po polskim sezonie urlopowo-wakacyjnym są np. na Wyspach Kanaryjskich albo rajskich wysepkach na Oceanie Indyjskim. Droższe, ale wyjątkowe atrakcyjne są też rejsy na Karaiby.

Dookoła świata z biurami podróży

W dobie globalizacji warto też pamiętać, że sezon to jednak pojęcie względne. Zwykle oznacza to, że w jednym miejscu się kończy, a w innym zaczyna. Kiedy wypoczęci Europejczycy z nowymi siłami wracają do pracy, idealne warunki na wczasy są nie w Europie, a w Ameryce Południowej albo w Azji. By wybrać odpowiednie miejsce, wystarczy poszukać informacji na własną rękę albo wybrać się po radę do biura podróży. Specjalista na pewno znajdzie dla nas odpowiednią ofertę.

A może city break?

Chociaż przyjęło się, że prawdziwe wakacje powinny trwać co najmniej tydzień, to jednak warto rozważyć też inne, wcale nie mniej atrakcyjne formy wyjazdu. Po sezonie bardzo popularne są tzw. city breaki, czyli weekendowe wyjazdy do najpiękniejszych miast Europy. 2-3 dni to wcale nie aż tak dużo, ale z drugiej strony w sam raz, by naładować akumulatory, a przy okazji zobaczyć największe atrakcje Paryża, Madrytu, Barcelony, Rzymu czy Wiednia.

 

W dużych miastach zawsze sporo się dzieje, a wyjazdu wcale nie trzeba planować z biurem podróży. Znacznie tańszą opcją jest znalezienie tanich biletów lotniczych, noclegów w dobrej cenie albo poprzez serwis zrzeszający podróżników i wybranie kilku atrakcji do zobaczenia. To patent na niebanalny wyjazd, ciekawą przygodę, wspaniałe wspomnienia, które nie będą za bardzo nadwyrężać budżetu. Tylko z city breakami warto zachować ostrożność – takie krótkie wyjazdy mocno uzależniają i bardzo wciągają w podróżowanie!

W tym dziale  Uniwersalna metoda na bycie stylowym